Wyśmienita książka. Czytelnik znajdzie tam wiele podobieństw, ale i oczywiste różnice, w porównaniu do wcześniej prezentowanego, systemu negocjacji Jima Campa.
Herb Cohen, używa języka bardziej zbliżonego, do poprawności politycznej, a to podobnież, wartość sama w sobie w USA.
Wciągająca narracja, opiera się na wyrazistych przykładach z negocjacyjnej praktyki autora. Szczególnie polecam dodatki dotyczące analizy sytuacji z amerykańskimi zakładnikami w ambasadzie USA w Iranie, oraz negocjacji z terrorystami w Peru. Aż, że tak powiem, żal pewną część ciała ściska, kiedy tak jasno widać, jak złych, ba, katastrofalnych wręcz wyborów, potrafi dokonywać zadufany w sobie i podłechtywany przez media, establishment (takie słowo dalej istnieje, czy już całkowicie zastąpione zostało przez „elity władzy”)
Za co uwielbiam tę książkę?
Za abrakadabrę
Za „Mi zależy, ale nie aż tak”
Za błogosławieństwo ignorancji
Za analizę negocjacji pomiędzy Bogiem a Mojżeszem
Za specjalny dodatek mówiący o negocjowaniu z dziećmi
A jest tam tego dużo, dużo więcej.
Według mnie lektura obowiązkowa dla każdego rodzica i menagera.
5 gwiazdek na 5 możliwych
Polecam
Wojtek Grad