Za chwilę wyjaśnimy co to znaczy, chociaż nie jest wykluczone, że wiesz. Przecież wielokrotnie słyszałeś ten slogan.
To była rzymska zasada utrzymywania spokoju społecznego.
Chleb i igrzyska był dla proletarian, najuboższej klasy rzymskich obywateli, potrzebnych rządzącym tylko i wyłącznie podczas walk wyborczych.
Już się trochę bardziej z proletariuszem, proletarianinem, prolem, jak pogardliwie nazywali ich rządzący, zidentyfikowałeś?
Nie chodzi nam o to, że jesteś ubogi, czy pozbawiony własności, jak proletarianie rzymscy. Nie chodzi też o to, że jesteś zwolniony ze wszelkich danin na rzecz państwa, bo jest wprost przeciwnie.
Natomiast chodzi nam o to, że większość z nas, jest postrzegana i traktowana przez klasę rządzącą, jako głupi motłoch, z którym warto rozmawiać tylko przy okazji kolejnych wyborów, a pomiędzy nimi, należy nam tylko chleba i igrzyska dostarczać.
To dobrze, bo miało.
Czy tego chcesz czy nie, zgodnie z tą definicją jesteś proletariuszem, albo proletarianinem jeśli wolisz. Jesteś nim ponieważ tak jesteś przez rządzących państwem traktowany. Inaczej jednak niż w starożytnym Rzymie, zarówno chleb jaki i fundowane ci igrzyska opłacane są z twoich pieniędzy.
Nie jesteśmy rewolucjonistami, nie jesteśmy anarchistami. Kochamy nasze Państwo. Z naciskiem na NASZE. Mamy pewnego rodzaju wizję i nie zawahamy się jej użyć, jak mawiają w amerykańskich filmach. Wizja ta dotyczy tego jak łatwo i przyjemnie przestać być prolem:
„Musimy za wszelką cenę w celu odnowienia naszego aparatu państwowego postawić sobie zadanie: po pierwsze — uczyć się, po drugie — uczyć się, i po trzecie — uczyć się, a następnie kontrolować, by nauka nie pozostała u nas martwą literą lub modnym frazesem (to zaś — nie da się ukryć — zdarza się u nas szczególnie często), by nauka rzeczywiście wchodziła w krew, by w pełni stawała się rzeczywistym elementem składowym życia codziennego. Słowem, powinniśmy mieć nie takie wymagania, jakie ma zjednoczona Europa Zachodnia, ale wymagania godne kraju, który stawia sobie zadanie przeobrażenia się w kraj nowoczesny” -WIUL
-Goethe
Dla siebie
A Państwo?
Podąży, jak już razem zamienimy masę ciemną, w krytyczną.
Tak, żeby reakcję łańcuchową, czyli jądrową wywołać, bo że jaja będą, to pewne!
Bawisz się z nami