Z powodu wakacji niniejszym ogłaszamy sezon ogórkowy.
Tzn. zaczynamy zajmować się robieniem przetworów, bo ciężkie czasy idą. Będą wybory i kto wie co się po nich zdarzy.
Najpierw nam będą obiecywać, kusić, dawać nadzieję, a od powyborczego poniedziałku znowu nas, Ojcowie Narodu, zwyczajnie oleją. Taka świecka tradycja.
Z poddanymi się nie dyskutuję. Im się wydaje polecenia. I żeby było jasne. Zupełnie nie ma znaczenia kto wygra. Cała pożal się Boże ELITA polityczna, ma nas obywateli dokładnie w tym samym miejscu.
Więc Jacek zbiera chrust po nadmorskich lasach, Joanna wekuje ogórki i marmolady, Przemek instaluje dodatkowe generatory zasilania awaryjnego, a ja patrze w szklaną kulę i staram się przewidzieć, co będzie dalej.
Będę pisał, jak coś zobaczę, bo na razie, to lecąc klasykiem ” Ciemność widzę, widzę ciemność!!”
Na pewno będzie ciekawie od strony komunikacyjnej. Generalnie już jest.
Mimo więc tego, że brzydzimy się zarówno polityką, jak i wszelkiej maści i proweniencji politykami, będziemy pisać o tym, znowu cytując klasyka: „jak w ich ustach rodzi się śpiew”, czyli jak nam wodę z mózgu robią.
Ponoć największą karą dla polityka, jego koszmarem, jest to jak mu pysk od koryta i stołek spod tyłka zabierają. Z tego powodu będą musieli różnych czarów i zaklęć używać, żebyśmy tylko na oczy nie przejrzeli.
A tylko w bajkach zdarza się, że ktoś posłucha osamotnionego głosu małego chłopca, których krzyczy: „Ludzie!! Przecież ten król jest nagi.”
Tak więc spędzaj sobie wakacje, tak jak lubisz i tam gdzie chcesz. Tego ci gorąco życzy cały zespół zssr.eu.
A my tutaj, może trochę mniej regularnie niż do tej pory, bo jak pisałem wyżej, każdy ma dodatkowe obowiązki, będziemy pisać co widzimy i po co ONI nam to robią.
Miłej zabawy
Wojtek