Napisałem książkę. Samo to nie jest jeszcze niczym znamiennym. Ale znalazłem wydawnictwo, które postanowiło ją wydać. I tak, na przełomie marca i kwietnia ukaże się ona na rynku nakładem wydawnictwa Poltext.
O czym jest książka?
Pewnie nie będzie dla nikogo tutaj zaskoczeniem, że o komunikacji. Adresowana jest głównie do menedżerów, dla których właśnie umiejętność skutecznego komunikowania się, jest jednym z podstawowych narzędzi ich pracy.
Dlaczego tak uważam?
Wszyscy żywi ludzie komunikują się. Dlatego całkiem prawdziwe okazuje się równanie:
ŻYJESZ = KOMUNIKUJESZ SIĘ
Jeżeli do obu stron tego równania dodamy parametr „jakość”, będzie ono wyglądać w sposób następujący:
(jakość) ŻYCIA = (jakość) KOMUNIKACJI
Biorąc pod uwagę, że dla ogromnej większości ludzi, PRACA jest nieodzowną częścią ich życia, możemy dalej przekształcić równanie:
(jakość) PRACY = (jakość) KOMUNIKACJI
Jak z tego jasno wynika, wszelkie inwestycje w jakość komunikacji, w podnoszenie jej standardów, opanowywanie nowych umiejętności, czy też wzorców, prowadzi do poprawy jakości nie tylko pracy a wręcz i życia.
Mówiąc o komunikacji powinniśmy mieć na myśli szersze pojęcie, którym są kompetencje komunikacyjne. Składają się one z wiedzy, umiejętności i postaw. Ogromną rolę przy budowaniu pożądanych kompetencji komunikacyjnych ma też doświadczenie albo doświadczanie, dzięki któremu możliwe jest budowanie pożądanych i skutecznych wzorców komunikacyjnych.
Mówiąc prościej, tylko stosując wiedzę i umiejętności w praktyce, dzięki odpowiednim postawom, można podnosić kompetencje komunikacyjne.
Zebrałem swoje doświadczenia i osobiste refleksje na temat efektywnej komunikacji w roli menedżera w jednym miejscu, tak aby móc się nimi podzielić z innymi.
Książka liczy ponad 200 stron i jest bogato ilustrowana. I nie tylko konkretnymi przykładami z moich doświadczeń, ale i zabawnymi rysunkami Agnieszki Dębskiej.
Więcej informacji wkrótce
Wojtek Grad
No to już wiem, co bedęzie moja kolejną pozycją w naszej domowej biblioteczce. Tema MEGA ważna!y!! Nie tylko dla menadżera, biznesmena lecz każdego człowieka żyjącego z innymi ludźmi. Komunikacja temat na czasie, bo coraz częściej przenosi się ona do sieci internetowej.
A może dostane ją wraz z autografem autora? Hmmm… ciekawe.
Piotrze oczywiście,że z autografem i dedykacją
Cieszę się bardzo niczym dzieciak z ulubionego lizaka. Jest jednak jedno małe „ale” – nogami i palcami przebieram – bo DOCZEKAĆ się jej nie mogę.
A mama zawsze mówiła: „jak długo oczekujesz to jeszcze bardziej będzie smakowało….” hihiii.
Cóż zatem innego pozostaje? No co?